Wyobraź sobie, że wychodzisz przed świtem i spoglądasz na horyzont. Wydobywające się łuny światła zaczynają dziwnie kołysać liśćmi, które wibrują tak, że barwa z nich zaczyna się wytracać a następnie wraca w innym odcieniu. Robisz krok, który jest jak fala, która to zmienia i dopóki nie zrobisz następnego to świat tak zastyga. Rozumiesz?
Poza tym, to bardzo porządny reverb, da radę ustawić "zwyczajne" ustawienia. Swoją drogą, super grafika na puszcze.